Sernik japoński

01-ok-kopia

Sernik japoński ma prawdopodobnie tyle wspólnego z Japonią, co barszcz ukraiński z Ukrainą. Jego nazwę tłumaczę sobie analogią z subtelną urodą Japonek, lekką kreską japońskich drzeworytów i minimalizmem w poezji. Sernik japoński w swej delikatności, w przeciwieństwie do ciężkich, tradycyjnych serników i mazistych cheesecake’ów, jest zaiste niezwykły. Konsystencją przypomina puszysty biszkopt, a piecze i przygotowuje się go właściwie tak, jak suflet. Ze względu na neutralny, słodko-serowy smak, doskonale komponuje się ze wszystkimi rodzajami konfitur, a także owocowymi lub czekoladowymi sosami. Ja jednak podziwiam go jako solistę – oprószonego odrobiną cukru pudru w towarzystwie mocnej, zielonej herbaty. To najlepszy sposób na to, by docenić jego nienachalny, subtelny smak.

02-ok-kopia

03-ok-kopia

Składniki:

250g tłustego twarogu
50g masła
100ml mleka
6 jajek
140g cukru
szczypta soli
80g mąki pszennej tortowej
¾ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
skórka otarta z ½ cytryny

04-ok

Przepis

TORTOWNICA
Przygotowujemy tortownicę z odpinaną obręczą o średnicy 23cm. Spód wykładamy papierem do pieczenia, wypuszczając papier na zewnątrz. Zapinamy obręcz, nadmiar papieru obcinamy. Dna, ani boków formy niczym nie smarujemy. Z folii aluminiowej odcinamy kilka płatów i owijamy nimi starannie spód i zewnętrzne boki tortownicy. Sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej, musimy zatem mieć pewność, że woda nie przedostanie się do wewnątrz i nie będzie miała styczności ze ściankami formy. Po dokładnym zabezpieczeniu tortownicy, dopasowujemy do niej większą, prostokątną formę, lub naczynie żaroodporne o średnicy większej niż średnica tortownicy. Do tego naczynia wlejemy tuż przed pieczeniem wodę, należy więc wybrać taką formę, w której sernik stabilnie osiądzie.

MASA SEROWA
Uwaga! Wszystkie składniki na sernik powinny mieć temperaturę pokojową, w związku z czym wyciągamy je co najmniej 2 godziny przed planowanym pieczeniem z lodówki.
Twaróg mielimy w maszynce trzykrotnie.
Po zmieleniu ustawiamy piekarnik na 170 stopni (grzałka góra-dół).
Przygotowujemy kąpiel wodną. W rondelku zagotowujemy wodę i kładziemy na niego metalową lub żaroodporną miskę, uważając przy tym, aby jej dno nie miało styczności z wrzątkiem. Umieszczamy w niej twaróg, masło oraz mleko i delikatnie mieszając trzepaczką, łączymy składniki w jednolitą, płynną masę. Gdy tak się stanie, natychmiast ściągamy miskę z ognia i studzimy przez 15-20 minut.
W międzyczasie mąkę mieszamy starannie z proszkiem do pieczenia i przesiewamy do osobnej miski.
Żółtka oddzielamy od białek, a następnie ubijamy te ostatnie ze szczyptą soli na sztywną, lśniącą pianę. Pod koniec ubijania, w dwóch – trzech partiach dodajemy cukier, nie przerywając miksowania. Gdy kryształki cukru całkowicie się rozpuszczą, a masa wyraźnie zgęstnieje, odkładamy mikser i zabieramy się za łączenie wszystkich składników.
Do dużej michy wlewamy przestudzoną masę twarogowo-maślaną, dodajemy żółtka, ekstrakt waniliowy oraz skórkę otartą z cytryny. Miksujemy na wolnych obrotach miksera, tylko do połączenia się składników. Następnie w dwóch partiach dosypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i ponownie przez chwilę miksujemy. Odstawiamy teraz naszą maszynę i chwytamy za drewnianą łychę lub silikonową szpatułę. Ubitą wcześniej pianę należy w kilku partiach jak najdelikatniej wmieszać do masy serowej. Nie musimy tego robić super-dokładnie. Wystarczy, że obie masy połączą się w jednolitą całość, a im szybciej to zrobimy, tym lepiej (pamiętając o delikatności! – nie chcemy wypuścić pęcherzyków powietrza z masy!). Ten etap powinien nam zająć około 1-2 minut. I gotowe! Teraz przekładamy puszystą, lejącą masę do przygotowanej formy i wyrównujemy wierzch.

PIECZENIE
Tortownicę wkładamy do większej formy, po czym wlewamy do niej tyle wrzącej wody, by sięgała mniej więcej do połowy wysokości tortownicy. Natychmiast wstawiamy formy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika i pieczemy przez 50 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i dopiekamy kolejne 10-20 minut. Jeśli w międzyczasie zauważymy, że wierzch ciasta bardzo się zarumienia, delikatnie uchylamy piekarnik i przykrywamy wierzch tortownicy arkuszem folii aluminiowej. Nie należy jednak panikować, gdyż sernik japoński, w przeciwieństwie do innych serników, powinien mieć zarumieniony, nieco pofalowany pod wpływem rośnięcia i opadania wierzch. Staramy się także nie maltretować sernika w trakcie pieczenia. Nie zaglądamy, nie otwieramy drzwiczek, nie dziubiemy go patykami itp. Ustawiamy przypominajkę i zajmujemy się sobą.

STUDZENIE
Po upieczeniu wyłączamy grzałkę i zostawiamy sernik jeszcze na 15 minut w zamkniętym piekarniku. Po tym czasie stopniowo uchylamy drzwiczki i studzimy go w takiej jamie przez około 1 – 1,5 godziny. Następnie wyjmujemy i całkowicie studzimy w temperaturze pokojowej. Nie ma potrzeby chłodzenia sernika w lodówce, wręcz jest to niewskazane.
Po kilku-kilkunastu godzinach obkrajamy ciasto nożem przy brzegu tortownicy i zdejmujemy obręcz. Następnie usuwamy dno formy oraz papier i przekładamy na paterę. Sposobów na dekorację jest nieskończenie wiele… Można posypać sernik cukrem pudrem, zrobić polewę czekoladową lub tuż przed podaniem udekorować kleksem bitej śmietany. Ja swojego sernika pozostawiłam bez dodatkowych zasładzaczy i ozdobników. Uważam, że taki jest najpiękniejszy.

05-ok-kopia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s