Serowe ciasteczka z konfiturą, marmoladą lub… pesto

01

Składniki:

ciasto:
250g tłustego twarogu
200g masła
250g mąki

dodatkowo dla wersji słodkiej:
ulubiona konfitura lub marmolada (u mnie konfitura z płatków róż oraz marmolada pomarańczowa)
cukier puder do oprószenia

dodatkowo dla wersji wytrawnej:
pesto z czarnych lub zielonych oliwek

Przepis

ZAGNIATAMY CIASTO
Twaróg mielimy w maszynce, a następnie ucieramy z miękkim masłem na gładką, jednolitą masę. Następnie dodajemy mąkę i rozmiksowujemy przez chwilę, by wstępnie połączyć ją z masą serową. Gdy całość zacznie przypominać okruszki, odkładamy mikser i zaczynamy zagniatać ciasto dłońmi. Nie należy robić tego zbyt długo i nadgorliwie. Składniki powinny jedynie połączyć się w zwartą, kleistą kulę. Tak przygotowane ciasto wkładamy na powrót do miski i chłodzimy w lodówce przez 10-15 minut.

KSZTAŁTUJEMY CIASTECZKA
Stolnicę lub blat kuchenny posypujemy obficie mąką. Ciasto wyciągamy z lodówki, dzielimy na dwie, równe części, a następnie jedną z nich rozwałkowujemy na cienki prostokąt o wymiarach około 30x40cm i grubości 3mm, podsypując mąką wałek oraz wierzch wałkowanego ciasta w razie potrzeby. Moje przewidywania były raczej makabryczne. Byłam przekonana, że mokre ciasto będzie kleić się niemożliwie i nie opanuję go w trakcie wałkowania. Nic podobnego! Jeśli na wstępie dokładnie oprószymy blat i wałek mąką, dalej będzie szło, jak z płatka! Gotowy placek dzielimy ostrym nożem na niewielkie kwadraty o długości boku około 6-7cm. W rogu każdego z nich kładziemy ½ łyżeczki ulubionej marmolady lub konfitury i zawijamy do środka. Kształtujemy zgrabne ciasteczko-rogalika (u mnie z tym akurat słabo…) i wykładamy na blachę piekarnikową wyłożoną papierem do pieczenia. Nie musimy zachowywać zbyt dużych odległości pomiędzy ciasteczkami, gdyż pod wpływem temperatury nie będą ani rosły, ani zmieniały swojego kształtu. Możemy zatem układać je dosyć ściśle, lecz pilnując, by nie stykały się ze sobą.
Analogicznie postępujemy z drugą, oczekującą częścią ciasta, lecz tym razem nadziewamy je ulubionym, czarnym lub zielonym pesto.

PIECZEMY CIASTECZKA
Gdy wszystkie ciasteczka są już ukształtowane, wkładamy je do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na około 12-15 minut. Czas pieczenia uzależniony jest od grubości ciasta i wielkości naszych ciastek. Nie warto patrzeć obsesyjnie na zegarek, lepiej będzie pogapić się na ciasteczka – kiedy staną się nieco zarumienione i pachnące, można wyciągać. Ja piekę osobno ciastka słone i słodkie, gdyż moje paranoiczne usposobienie podpowiada mi, że parujące ciasto będzie przechodzić silnym zapachem oliwek, jednakowoż prawdopodobnie można piec je razem na różnych poziomach piekarnika.
Po wyciągnięciu blachy z piekarnika dajemy naszym wypiekom odetchnąć przez 2-3 minuty, a następnie przekładamy je na kuchenną kratkę do całkowitego ostygnięcia. Słodkie ciasteczka, jeszcze gdy są gorące, oprószamy odrobiną cukru pudru.

02

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s