Maślane ciasteczka z marmoladą

01 kopia

Znajdziecie je w każdej szanującej się cukierni i niemal każdym sklepie spożywczym, czy markecie. Sprzedawane na wagę lub paczkowane z logo producenta. Uwielbiamy je za niesamowitą kruchość, delikatność i charakterystyczną „piaskową” konsystencję. Osobiście nie znam człowieka, który nie lubiłby, w mniejszym lub większym stopniu, tych ciasteczek, a jeśli takowy by się znalazł, natychmiast zyskałby w moim mniemaniu status psychopaty.
Tym razem, podając niniejszy przepis, zabawię się w sadystkę. Ciasteczka są nieporównywalnie lepsze od swoich przemysłowych braci, rozpływają się w ustach w delikatny, maślany piasek, a pachną zupełnie obezwładniająco. Jeśli je upichcicie, już nigdy nie usatysfakcjonują Was te paczkowane.

03 kopia

Składniki (na około 40 ciasteczek):

300g mąki pszennej
50g mąki ziemniaczanej
szczypta soli
220g masła
100g cukru pudru
2 żółtka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2-3 łyżki twardej marmolady (u mnie pigwowa)

Przepis

PRZYGOTOWUJEMY SIĘ
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Dwie standardowe blachy piekarnikowe wykładamy papierem do pieczenia.

ROBIMY CIASTECZKOWĄ MASĘ
Mąkę pszenną mieszamy z mąką ziemniaczaną oraz solą.
Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na jasną, puszystą masę. Następnie dodajemy po jednym żółtku i rozmiksowujemy dokładnie. Żółtka powinny mieć temperaturę pokojową, gdyż wtedy będziemy mieć pewność, że masa nam się nie zwarzy. Dolewamy ekstrakt waniliowy i miksujemy jeszcze chwilkę. Teraz do masy maślanej dodajemy w dwóch partiach mąki wymieszane z proszkiem, za każdym razem łącząc dokładnie składniki tak, aby powstało gęste, jednolite i gładkie ciasto.

KSZTAŁTUJEMY CIASTECZKA
Gotowe ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego, zakończonego tylką w kształcie otwartej gwiazdy (model 1M), a następnie wyciskamy masę tworząc okręgi o średnicy około 5cm. Do tego celu możemy użyć także maszynki do ciastek lub zwykłego foliowego worka z odciętym rogiem, lecz wówczas ciasteczka nie będą miały charakterystycznej karbowanej powierzchni. Nie musimy zachowywać szczególnie dużej odległości pomiędzy poszczególnymi ciasteczkami, gdyż podczas pieczenia nie będą rosnąć, ani rozlewać się na boki.
Gdy zużyjemy całe ciasto, a naszym oczom ukażą się blachy zapełnione zgrabnymi spiralkami, zabieramy się za marmoladę. Możemy ponownie przełożyć ją do worka cukierniczego i wyciskać odrobinę na wierzch każdego ciasteczka lub nabierać ją na łyżeczkę, a następnie przekładać delikatnie, wieńcząc wierzchy.

PICHCIMY CIASTECZKA
Tak przygotowane blachy wsuwamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy przez 15 minut w termoobiegu lub 18-20 minut na funkcji grzania „góra-dół”. W tym czasie powinny się zarumienić i wydać przyjemny, maślany zapach.
Po wyciągnięciu ciasteczka pozostawiamy na blachach przez kilka minut, aby odrobinę stwardniały i odparowały, a następnie studzimy je całkowicie na kratce.

02 kopia

Reklamy

3 thoughts on “Maślane ciasteczka z marmoladą

    1. Wszystko się zgadza, do tych ciasteczek nie dodajemy proszku do pieczenia, sody, ani żadnego innego spulchniacza. Gdyby Pani to zrobiła, ciasteczka nie zachowałyby kształtu i miały zupełnie inną konsystencję, w niczym nie przypominającą tego cudnego piaseczku rozpływającego się w ustach. 🙂 Pozdrawiam!

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s