Banoffee, czyli najbardziej grzeszne z ciast

Nikt nie jest w stanie mu się oprzeć. Prawdopodobnie dlatego, że banoffee zamyka w sobie najbardziej kaloryczne, najbardziej unikane i najbardziej uwielbiane przez wszystkich składniki. A zatem, mamy tu kleiste, karmelowe mleko, bitą śmietanę oraz banany spoczywające na ciasteczkowo-orzechowym spodzie.
Kiedy pierwszy raz przyrządzałam to ciasto, pomyślałam, że z pewnością jest bardzo słodkie i ciężkie. Ukroiłam zatem niewielki jego plasterek i w momencie, gdy umieściłam go na podniebieniu, przekonałam się o własnej naiwności. Niestety, banoffee jest lekkie jak puch, a smaki poszczególnych warstw łączą się w uzależniającą całość.
Tego dnia zjadłam wszystko. Sama. Nie żałuję! Żeby jednak nie powiększać obwodu swoich bioder zbyt drastycznie, przyrządzam banoffee tylko wtedy, gdy oczekuję gości. Wiem, że wtenczas załapię się tylko na jeden kawałek. O ile w ogóle…

banoffee 11

Składniki:

180g ciastek pełnoziarnistych (np. Digestive, owsiane Krakuski, Belvita)
50g orzechów włoskich
100g masła
1 puszka (530g) mleka skondensowanego słodzonego
3 banany
400g śmietanki kremowej 30%
1-2 łyżki cukru pudru

Przepis

WARSTWA PIERWSZA – CIASTECZKOWA
Przygotowujemy tortownicę z odpinaną obręczą o średnicy 21cm. Spód wykładamy papierem do pieczenia, wypuszczając papier na zewnątrz. Zapinamy obręcz, nadmiar papieru obcinamy.
Masło roztapiamy na małym ogniu i zostawiamy do lekkiego przestygnięcia. W tym czasie rozdrabniamy ciasteczka oraz orzechy na piasek. Można zrobić to na dwa sposoby: wrzucić je do miski i rozdrobnić blenderem, lub zapakować do grubego woreczka i utłuc wałkiem (przy okazji można upuścić trochę emocji). Do takiej mieszanki dodajemy stopione masło i mieszamy wszystko razem, aby powstał mokry piasek. Masę ciasteczkową wsypujemy na dno tortownicy, wyrównujemy, dociskamy dłonią, aby powstał zwarty spód i wkładamy do lodówki na 30 minut.

banoffee 01 kopia

banoffee 02 kopia

WARSTWA DRUGA – KARMELOWA
Puszkę mleka skondensowanego umieszczamy w garnku, a następnie zalewamy wodą tak, by sięgała ¾ wysokości puszki. Stawiamy na średni ogień i gotujemy pod przykryciem przez 3 godziny. Staramy się co pół godziny podejść do gara i skontrolować sytuację, dolewając ewentualnie wody, której objętość podczas tak długiego gotowania będzie z pewnością się zmniejszać. Po ugotowaniu mleka, które w międzyczasie stanie się gęstą masą karmelową, wyciągamy puszkę z garnka i studzimy całkowicie przez co najmniej 2 godziny.
Tę czynność możemy wykonać wcześniej, nawet tydzień lub miesiąc przed planowanym przygotowaniem ciasta. W mojej szafce zawsze czekają 2-3 puszki takiego ugotowanego kajmaku. Przygotowuję od razu większą ich ilość, a kiedy mam zamiar upichcić coś z ich dodatkiem, zawsze są na podorędziu, pozwalając oszczędzić czas. Najstarsza puszka, którą otworzyłam miała prawie rok, a kajmak zupełnie nie stracił na swej jakości i smaku.
A wracając do naszego ciasta! Gdy mamy pewność, że kajmak jest ostudzony do temperatury pokojowej, otwieramy puszkę i wykładamy całą jej zawartość na schłodzony, ciasteczkowy spód.

banoffee 03 kopia

banoffee 04 kopia

WARSTWA TRZECIA – BANANOWA
Banany obieramy ze skóry i kroimy w plastry, a następnie rozkładamy je na masie karmelowej.

banoffee 05 kopia

banoffee 06 kopia

banoffee 07 kopia

WARSTWA CZWARTA – ŚMIETANKOWA
Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno, dodając pod koniec cukier puder. Wykładamy ją na banany za pomocą łyżki lub szpatuły i rozkładamy równomiernie na całej powierzchni.

banoffee 08 kopia

banoffee 09 kopia

banoffee 10 kopia

Tak przygotowane banoffee wkładamy do lodówki na 2 godziny.

banoffee 11

banoffee 12 kopia

Reklamy

One thought on “Banoffee, czyli najbardziej grzeszne z ciast

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s