Maślane babeczki z kremem herbatnikowym… czyli petite beurre cupcakes

Przepis na te kapkejki znalazłam nie-wiem-kiedy i nie-wiem-gdzie. Nie-wiem-po-co spisałam go na kartkę i schowałam. Kiedy ostatnimi czasy przeszukiwałam swoje kajety zapełnione najróżniejszymi miksturami, pomysłami i ingrediencjami, zwróciłam uwagę właśnie na niego. Wydał mi się tak bezsensowny, że aż postanowiłam go odtworzyć… No i doznałam szoku, bo to jedne z najlepszych kapkejków, jakie w życiu jadłam… Babska intuicja?

082 kapkejki herbatnikowe 08 ok

Składniki (na ok. 15 sztuk):

babeczki:
80g maślanych herbatników petite beurre
120g mąki pszennej tortowej
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
120g masła
130g cukru
3 jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
60ml mleka

krem:
250g sera mascarpone
200g śmietany kremówki 36%
80g maślanych herbatników petite beurre
2 łyżki cukru pudru

dodatkowo:
kilka mini-herbatników (lub zwykłych herbatników połamanych na mniejsze kawałeczki) dla ozdoby

082 kapkejki herbatnikowe 63 ok

Przepis

PRZYGOTOWUJEMY POLE BITWY

Odmierzamy i przygotowujemy wszystkie składniki potrzebne do upieczenia babeczek.
Formę do pieczenia muffinów wykładamy papilotkami (jeśli mamy zamiar piec w silikonowych foremkach, nie musimy tego robić).
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.

ROBIMY PUSZYSTE MAŚLANE BABECZKI

W dłoniach lub za pomocą plastikowego woreczka i wałka do ciasta rozkruszamy herbatniki na okruszki. Nie staramy się ich utłuc na piasek, jeśli zostaną również większe kawałeczki, tym lepiej – będą przyjemnie chrupać w gotowych babeczkach. Zmaltretowane ciasteczka umieszczamy w misce, a następnie dosypujemy do nich mąkę, proszek do pieczenia i sól. Wszystko razem mieszamy i odstawiamy na bok. Oto miska ze składnikami suchymi.
W osobnej misce umieszczamy miękkie masło i ucieramy je przez 2-3 minuty. Dosypujemy cukier i ucieramy jeszcze przez kilka minut, do momentu gdy cukier pięknie rozpuści się w maśle i połączy z nim w puszystą, jasną masę. Teraz, nie przerywając miksowania na najniższych obrotach miksera, dodajemy po jednym jajku i łączymy je niespiesznie i dokładnie z masą maślaną. Na koniec wmiksowujemy ekstrakt waniliowy. Maślana baza babeczkowa jest gotowa i z pewnością pachnie zachęcająco. Pora na ostatni etap przygotowywania ciasta. Do masy dodajemy w trzech turach na zmianę mąkę (wymieszaną z pozostałymi składnikami suchymi) i mleko, zaczynając i kończąc mąką… czyli 1/3 mąki, ½ mleka, 1/3 mąki, ½ mleka i 1/3 mąki. Składniki łączymy za każdym razem dokładnie, aż do uzyskania gładkiego, puszystego ciasta.
Gotowym ciastem wypełniamy papilotki do ¾ ich wysokości i wkładamy do rozgrzanego piekarnika na około 17-20 minut do ładnego zrumienienia. Pod koniec pieczenia możemy zrobić test „suchego patyczka”, aby sprawdzić, czy ciasto nie jest w środku surowe. Uważajmy, aby niepotrzebnie nie przesuszać babeczek w piekarniku. 17-18 minut to dla nich czas optymalny, po tym czasie są upieczone, ale wilgotne i puszyste, czyli idealne.
Po wyjęciu z piekarnika, pozostawiamy babeczki przez około 15 minut w formie i dajemy im odetchnąć, a następnie przekładamy na kratkę i studzimy całkowicie.

ROBIMY HERBATNIKOWY KREM

Uwaga! Śmietana oraz mascarpone muszą być schłodzone w lodówce przez co najmniej godzinę!

Najpierw przygotowujemy herbatnikowy piasek. I znów mamy do wyboru dwie opcje – wrzucamy herbatniki do woreczka i tłuczemy dokładnie wałkiem lub umieszczamy je w blenderze i robimy bzzzziiiiiiiiiii. Tym razem musimy to zrobić bardzo dokładnie, aby w kremie nie było żadnych większych kawałeczków ciasteczek.
Śmietanę ubijamy na sztywno, dodając pod koniec cukier puder. Do ubitej śmietany dodajemy partiami mascarpone i ubijamy krótko do połączenia na gładki jednolity krem. Na koniec wmiksowujemy herbatniki – krem powinien być bardzo gęsty i sztywny.
Krem przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na schłodzone babeczki. Możemy również rozsmarować lub nałożyć krem na wierzch nożem.
Ja zwieńczyłam swoje kapkejki malutkimi herbatnikami, co ostatecznie wygląda uroczo. Można również z powodzeniem powtykać w krem kawałki zwykłego herbatnika lub innego maślanego ciasteczka.

082 kapkejki herbatnikowe 48 ok

P.S. Sam krem z pewnością wykorzystam jeszcze w niejednym wypieku. Jest zarazem lekki, gęsty, delikatny i nienarzucający się zbyt charakterystycznym smakiem, dlatego też myślę, że będzie pasował do babeczek kakaowych, jako przełożenie biszkoptu, czy dodatek do deseru owocowego… albo po prostu go sobie zrobię i zjem łychą z lodami!

082 kapkejki herbatnikowe 35 ok     082 kapkejki herbatnikowe 56 kopia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s