Wiosenny torcik truskawkowo-jogurtowy, czyli lekko, sezonowo, owocowo

Tego typu ciasta zwykle nazywane są „sernikami na zimno”… cóż dla mnie to cukiernicza profanacja, bo cały sens sernika w mazistym, długo pieczonym, zmielonym twarogu. Nie umniejsza to jednak niezwykle przyjemnego smaku wszelkich tego typu musowo-jogurtowo-owocowych wariacji! Ciasto można pałaszować w ilościach wprost hurtowych, jest świeże, lekkie i mało słodkie. W sezonie na truskawki oprzeć się trudno!
Przepis niezawodnej pani Świątkowskiej, lecz lekko zmodyfikowany na moje.

068 truskawkowy sernik na zimno (MW) 18 ok kopia     blog 068 truskawkowy sernik na zimno (MW) 08 ok     blog 068 truskawkowy sernik na zimno (MW) 17 ok kopia

Składniki:

spód:
150g ciastek maślanych oblanych czekoladą mleczną (u mnie ciastka holenderskie, ale świetnie sprawdzą się także inne tego typu wyroby, jak digestive, bonitki, czy petitki)
70g orzechów włoskich
40g masła

masa truskawkowo-jogurtowa:
ok. 500g świeżych truskawek
2 łyżki soku wyciśniętego z cytryny
1 szklanka jogurtu naturalnego (1 i ½ małego opakowania)
1 szklanka śmietany kremówki 36% (1 małe opakowanie)
¼ szklanki płynnego miodu
3 łyżki cukru (ilość można zwiększyć do 5-6 łyżek, jeśli chcemy uzyskać sernik słodszy, przy 3 łyżkach będzie raczej mało słodki)
2 i ½ łyżki żelatyny
ok. 1/3 szklanki zimnej wody

dodatkowo:
ok. 200-300g truskawek na wierzch

Przepis

1. ROBIMY SPÓD… (i staramy się go nie wyjeść zanim trafi na niego masa)

Tortownicę z odpinaną obręczą o średnicy 21cm wykładamy papierem do pieczenia.

Masło roztapiamy na małym ogniu i zostawiamy do lekkiego przestygnięcia. W tym czasie rozdrabniamy orzechy włoskie oraz herbatniki na piasek. Można zrobić to na dwa sposoby: wsypać składniki do miski i rozdrobnić blenderem, lub wrzucić do grubego woreczka i utłuc wałkiem (przy okazji można upuścić trochę emocji). Do pokruszonych ciastek dodajemy stopione masło i mieszamy wszystko razem, aby powstał mokry piasek. Masę ciasteczkową wsypujemy na dno tortownicy, wyrównujemy, dociskamy dłonią, aby powstał zwarty spód i wkładamy do lodówki na czas przygotowywania masy.

2. ROBIMY TRUSKAWKOWO-JOGURTOWĄ MASĘ… (a w kuchni zapachnie wiosną!)

Żelatynę moczymy przez kilka minut w minimalnej ilości lodowatej wody (ok. ¼ szklanki), a następnie rozpuszczamy ją na małym ogniu w rondelku, uważając aby jej nie zagotować, gdyż wtenczas straci swoje właściwości spajające masę. Odstawiamy i bierzemy się za truskawki.

Odszypułkowane i umyte owoce wrzucamy do dużej miski i blendujemy/miksujemy na jednolity mus. Następnie dodajemy wszystkie pozostałe składniki, czyli sok cytrynowy, miód, jogurt, śmietanę oraz cukier. Miksujemy wszystko przez chwilkę, aby składniki połączyły się w jedną całość. Teraz powolutku, cienką strużką dolewamy żelatynę (powinna być jeszcze ciepła i płynna), nie przestając miksować. Kiedy już ładnie rozłoży się w masie (po ok. 2 minutach miksowania), możemy wyciągnąć przygotowany spód z lodówki i wylać na niego całość.

3. DEKORUJEMY I CHŁODZIMY… (przyda się sporo cierpliwości i samozaparcia)

Od razu zabieramy się za wierzch naszego ciasta, które z minuty na minutę będzie coraz bardziej tężeć. Dodatkowe 200-300g truskawek przekrajamy na połówki, ćwiartki lub tak, jak podpowiada nam fantazja i układamy lub rozrzucamy na cieście.

Teraz etap najbardziej frustrujący. Gotowy torcik wkładamy do lodówki na minimum 8 godzin, a najlepiej na całą noc.

Następnego dnia sernik dumnie wyjmujemy z lodówki, usuwamy dno tortownicy i papier (wbrew pozorom odchodzi pięknie) i przekładamy na paterę.

Sposobów na dekorację jest nieskończenie wiele… możecie nie wykładać truskawek na wierzch, ale zmiksować je z cukrem pudrem na mus i polać nim torcik lub podać z bitą śmietaną i listkami mięty. Możecie także pokruszyć kilka herbatników lub starkować kilka kostek białej czekolady i posypać nimi wierzch. Smak truskawek pasuje przecież do wszystkiego!

blog 068 truskawkowy sernik na zimno (MW) 26 ok kopia

blog 068 truskawkowy sernik na zimno (MW) 11 kopia

Ten sezonowy torcik można przygotować także z innych letnich owoców: jagód, jeżyn, malin, brzoskwiń, czy mango.

No i oczywiście w wersji wegetariańskiej (czyli u mnie) żelatynę zastępujemy agarem, który przygotowujemy przed dodaniem do masy według przepisu na opakowaniu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s